Sex and the City
Nie jestem wielką fanką serialu Sex and The City, ale akurat przytrafiło się, że oglądałam odcinek, w którym Mr. Big oświadczył się Carrie Bradshaw dając jej pierścionek z czarnym diamentem. Powiedział wtedy, że klejnot jest inny niż wszystkie, podobnie jak ona. Myślę, że ta scena zapadła w pamięć wielu osobom i znacznie zwiększyła popyt na diamenty w tym kolorze. Było to, z tego co pamiętam, w 2010 roku. Niedługo potem za niebotyczną dla mnie sumę nabyłam swój pierwszy sznur czarnych diamentów. Nie miałam wyjścia, musiałam je mieć i nigdy nie żałowałam tego zakupu.
Klienci byli zachwyceni. Od razu pojawiły się zamówienia na pierścionki, wtedy jeszcze dość surowe w formie lub zestawy z diamentami i czarnymi spinelami. To był początek mojej pracy z karbonado. Jakiś czas później wykonałam te długie, niesamowicie błyszczące kolczyki z oksydowanego srebra.
Czy to naturalne diamenty?
Czarne diamenty są naprawdę niezwykłe. Są wytworem natury, choć nie zachowują się jak inne diamenty. W przeciwieństwie do białych czy kolorowych brylantów (fancy) nie rozszczepiają światła, lecz je pochłaniają i są nieprzejrzyste. Karbonado są bardziej porowate niż pozostałe diamenty, jednak nadal pozostają naturalnymi kryształami węgla o polikrystalicznej strukturze. Sprawiają wrażenie, jakby były „sklejone” z milionów mikroskopijnych kryształów. To odróżnia je od białych i kolorowych diamentów, które mają strukturę monokrystaliczną. Taka budowa sprawia, że karbonado są wyjątkowo twarde, ale jednocześnie bardzo trudne do obróbki jubilerskiej.
Według jednej z hipotez czarnym diamentom przypisuje się pozaziemskie pochodzenie. Część badaczy sugeruje, że karbonado mogły formować się w środowisku bogatym w wodór, potencjalnie poza Ziemią, a następnie trafić na naszą planetę wraz z materią kosmiczną. Hipoteza ta opiera się m.in. na ich nietypowej strukturze, składzie izotopowym oraz ograniczonym występowaniu geograficznym.
Należy jednak podkreślić, że pochodzenie karbonado nie jest jednoznacznie ustalone i pozostaje przedmiotem badań. Obok teorii kosmicznej istnieją również hipotezy zakładające ich powstanie w specyficznych warunkach geologicznych na Ziemi.
Karbonado występują niemal wyłącznie w dwóch regionach świata – w Brazylii oraz w Środkowej Afryce. Pierwsze czarne diamenty odkryto w Brazylii około 1800 roku, a później również w Afryce. Co ciekawe, karbonado znajdowano głównie w osadach aluwialnych, blisko powierzchni ziemi, a nie w klasycznych złożach kimberlitowych, co dodatkowo utrudnia jednoznaczne określenie ich genezy.
Niektóre badania sugerują, że karbonado mogą być wyjątkowo stare – być może starsze niż większość znanych diamentów ziemskich. Ich dokładny wiek oraz okoliczności, w jakich trafiły na Ziemię, nie są jednak jednoznacznie określone i pozostają przedmiotem naukowej dyskusji.
Na rynku dostępne są czarne diamenty, których barwa jest w pełni naturalna i powstała w trakcie formowania minerału, jak również kamienie poddawane zabiegom uszlachetniającym, najczęściej obróbce cieplnej. W przypadku karbonado czarna barwa wynika przede wszystkim z obecności grafitu, licznych inkluzji oraz ich specyficznej, polikrystalicznej struktury. Najrzadsze i najbardziej cenione są oczywiście kamienie o naturalnym pochodzeniu barwy.
Czarne diamenty wyglądają wspaniale w biżuterii, ponieważ idealnie komponują się ze wszystkimi metalami szlachetnymi. Są to właściwie jedyne diamenty, które świetnie sprawdzają się w biżuterii męskiej. Są eleganckie i stonowane, błyszczą, ale nie można ich określić mianem „świecidełek”.
„Przeklęty Orłow”
Najsłynniejszym czarnym diamentem jest „Czarny Orłow”. Klejnot ten zachwycał i wzbudzał lęk, ponieważ wierzono, że został przeklęty. „Orłow” znany był też pod drugą nazwą – „Oko Brahmy”. Legenda głosi, że diament został skradziony z hinduskiej świątyni, gdzie zdobił posąg boga, a kapłani w zemście rzucili klątwę na jego przyszłych właścicieli. Tak naprawdę nie ma żadnych dowodów na to, by kamień pochodził z Indii, ponieważ nie udokumentowano żadnych złóż czarnych diamentów w tym regionie. Co ciekawe, nie wiadomo również jak i kiedy Orłow trafił do Rosji, ani nie ma pewności po kim nosi swoją nazwę. Jest to zdecydowanie najbardziej tajemniczy klejnot w historii.
W 1932r. nieznany handlarz sprzedał kamień jubilerowi o nazwisku J. W. Paris, który wywiózł go do Stanów. Niedługo po zakończeniu transakcji skoczył on z dachu wieżowca w Nowym Jorku. Czarnemu Orłowowi przypisywano jeszcze dwie „ofiary”. Były to rzekomo inne właścicielki kamienia – księżna Nadieżda Pietrowna Orłowa oraz Leonilla Bariatinskaja. W rzeczywistości obie panie dożyły sędziwego wieku (90 i 102 lat), więc teoria związku ich samobójczej śmierci z diamentem jest nieprawdziwa. Legendę tę wymyślono zapewne by przysporzyć Orłowowi popularności i zwiększyć jego wartość rynkową.
Kolejny właściciel kazał podzielić Orłowa na 3 mniejsze kamienie, co miało być sposobem na przełamanie klątwy. Jego oprawienie zlecono firmie Cartier. Klejnot o masie 67,5-karata zakuto w platynę i otoczono mniejszymi białymi brylantami. Również łańcuszek został ozdobiony brylantami. Kontrast między kamieniami podkreśla urodę Orłowa. Dzięki wykonaniu tej biżuterii marka Cartier zapoczątkowała modę na ozdoby z czarnymi diamentami, a zainteresowanie ich kupnem błyskawicznie wzrosło. Historia dwóch pozostałych części „Oka Brahmy” pozostaje niestety tajemnicą.
W 1995 roku Czarny Orłow został sprzedany na aukcji za 1,5 miliona dolarów. W 2004 roku po długich negocjacjach Orłow trafił w ręce nowego właściciela – Dennisa Petimezasa, który ogłosił, że klejnot przyniósł mu szczęście. W 2006 roku diament trafił do Kaliforni i miał stać się atrakcją czerwonego dywanu na gali Oscarów. Nominowana do nagrody Felicyty Huffman miała go ponoć na szyi podczas gali Oskarów. Niestety nie ma ani jednego zdjęcia, które by o tym świadczyło. Aktorka podobno zdjęła klejnot bardzo szybko. Czyżby przestraszyła się jego złej sławy? W tym samym roku Orłow został wystawiony na aukcji Christie’s w Nowym Jorku. Wylicytował go anonimowy nabywca za jedyne 360 000 dolarów. Nikt nie wie, kto jest obecnym właścicielem Czarnego Orłowa i gdzie ten klejnot się znajduje.
Aktualizacja 2026
Artykuł został uzupełniony o aktualny stan wiedzy dotyczący pochodzenia karbonado. Ich geneza pozostaje fascynującą zagadką, a przedstawione teorie mają charakter hipotez naukowych.
Jeśli spodobały się Wam te wyjątkowe kamienie, zapraszam do mojej galerii prac z czarnymi diamentami, na szczęście kilka mi jeszcze zostało:)






Skomentuj